Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sposoby na naukę języka obcego. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sposoby na naukę języka obcego. Pokaż wszystkie posty
6 narzędzi Wikipedii pomocnych przy nauce języka

6 narzędzi Wikipedii pomocnych przy nauce języka

Wikipedia co to jest, każdy wie. Jak z niej korzystać - też większość wie. Ale czy znacie pomoce językowe Wikipedii? Ja właśnie się w nie zagłębiłam i jestem dość mile zaskoczona. Poniżej zamieszczam 6 linków do bardzo przydatnych podstron Wikipedii. Plus siódmy link, który jednak mi się nie spodobał. Oto co udało mi się w niej znaleźć (każdy podtytuł jest jednocześnie linkiem):
Książka abc B1 DELF - 200 exercices

Książka abc B1 DELF - 200 exercices

Dawno (i w sumie prawie nigdy) nie było u mnie żadnej recenzji książki do nauki francuskiego lub podobnej. 
Przypomnę, że wcześniej uczyłam się (i opisałam to na blogu) z Les 500 exercices de grammaire B1 wydawnictwa Hachette. Ale moje przygotowania do egzaminów DELF B1 i B2 polegały na korzystaniu z większej liczby książek!

Dlatego rozpoczynam akcję opisywania stanu posiadania mojej biblioteczki naukowej. Na pierwszy ogień idzie:
babadum.com - bezpłatny kurs słówek online!

babadum.com - bezpłatny kurs słówek online!

Czy znacie już stronę internetową babadum.com?


Nie wiem czy lepiej nazwać ją grą czy czy kursem, faktem jest, że można na niej poprawić znajomość słownictwa w danym języku obcym. A jest w czym wybierać! Można ćwiczyć tam słówka z języka angielskiego, niemieckiego, oczywiście francuskiego (inaczej nie pisałabym o stronie!), japońskiego, włoskiego, rosyjskiego, greckiego, czeskiego...

babadum.com, kurs słówek, kurs językowy, strona z nauką języka online, kurs języka gratis, bezpłatnie, gra językowa, język za darmo online, w internecie, babadum, nauka języka obcego, nauka słówek
Interface strony

Wiosenne wyzwanie majowe!

Wiosenne wyzwanie majowe!

Zapraszam wszystkich do przyłączenia się do majowego wyzwania, jakie ogłosiła Ola na swoim blogu Niemiecka Sofa (TUTAJ)! Wyzwanie jest niezależne od języka - uniwersalne, dlatego nie muszę się przejmować, że Ola uczy się niemieckiego, a ja znam po niemiecku tylko cztery słowa, które pewnie i tak źle wymawiam. Ja przeprowadzę moje wyzwanie po francusku!

NA CZYM POLEGA WYZWANIE?

GOLD LIST METHOD - moja opinia

GOLD LIST METHOD - moja opinia

Jakiś czas temu Kocia Mama zapytała mnie, czy znam Gold List Method. Nie znałam. Ale teraz już znam i nawet zdążyłam sobie wyrobić opinię na jej temat.

CO TO JEST?

Gold List Method jest to metoda nauki języków obcych, której celem jest pomoc w nauce słówek w językach obcych, wykorzystując pamięć długotrwałą.

NA CZYM POLEGA?

Pierwszego dnia stosowania metody trzeba zapisać w zeszycie (na lewej stronie) 25 słówek z języka obcego. Bez pośpiechu, ale też bez powtarzania słówek. Obok należy wpisać ich tłumaczenia na polski. Tak zapisane słówka należy przeczytać i wrócić do nich dopiero za dwa tygodnie (najlepiej zapisać datę przy liście). Założenie jest takie, że po dwóch tygodniach, a maksymalnie dwóch miesiącach (bez zaglądania w tak zwanym międzyczasie do zeszytu) powinniśmy zapamiętać około 30% słówek zapisanych na liście. 
Nową listę można robić każdego dnia, co dwa dni lub nawet kilka razy dziennie - w takim przypadku robimy odstęp pomiędzy pisaniem każdej listy wynoszący 15 minut.
Po minimum dwóch tygodniach wracamy do listy i "destylujemy", czyli sprawdzamy, które słówka udało się nam zapamiętać. Te, których nie udało się nam przypomnieć, zapisujemy ponownie, a to listy wracamy znów za kolejne dwa tygodnie. I tak aż do momentu, kiedy zapamiętamy wszystkie słowa.

Metoda służy do zapamiętania słówek "na zawsze" bez konieczności ich wkuwania, dzięki pamięci długotrwałej, gdzie wiedza się akumuluje podświadomie.

Twórcą metody jest David J. James, bardzo miły pan, który mówi w 20 językach, a całkiem interesujący wywiad z nim można obejrzeć w archiwalnym programie Dzień Dobry TVN TU.
W programie pan Jones mówi między innymi, że trudności w nauce języka nie są kwestią talentu czy jego braku, ale złych metod. I że poleca swoją metodę osobom, które mają takie właśnie problemy.


JAK ZACZĘŁAM - I MOJE EFEKTY

Zaczęłam robić listy na początku kwietnia. Wiem, nie minęło dużo czasu, ale już po tym czasie wiem, że TO NIE JEST sposób na naukę słówek dla mnie. Dlaczego?

1. Ponieważ metoda wydaje mi się bardzo długotrwała, ja chcę widzieć efekty wcześniej, niż po dwóch czy czterech tygodniach. 
2. Nie jest dla mnie trudnością nauczenie się, dajmy na to 200 słówek z języka obcego, w jakimś rozsądnym czasie oczywiście, na przykład w tydzień.
3. Metoda zaczęła prowokować we mnie swego rodzaju znudzenie całą procedurą, pisaniem list, powracaniem do nich za dwa tygodnie, itp. (mimo, że jestem wzrokowcem i lubię uczyć się z czegoś, co WIDZĘ, bardzo mi to pomaga).
4. Ja tak naprawdę jestem trochę kujonem i sprawia mi radość nauka słówek i odmian czasowników, więc może dlatego metoda mi nie odpowiada. Polecam szczególnie osobom, które się widzą jako moje przeciwieństwo, tzn. którym nauka słówek czy odmian nie sprawia szczególnej przyjemności.
5. Wolę czytać listę słówek przez trzy kolejne dni, mam wrażenie, że w taki sposób lepiej zapamiętuję.

OPINIE INNYCH I LINKI

Opinie, jakie znalazłam w internecie są dość pozytywne, dajmy na to na forum TU.

Link do strony z szerokim opisem i wskazówkami twórcy metody Gold List Method TUTAJ

TUTAJ znajdziecie filmik po polsku tłumaczący na czym polega metoda, uwaga, mówi sam David J. James! :)

PODSUMOWANIE

Ile osób, tyle opinii, wiadomo :) I to jest właśnie świetne, że dla każdego znajdzie się coś dobrego.
W moim przypadku metoda nie zatriumfowała, nie tyle przez jakieś jej braki czy błędne założenia, ale bardziej przez moje nastawienie do nauki języka. Jeśli przez 3 tygodnie mam się nauczyć 220 słów, ale przy tym przepisać 15 razy listę, to wolę napisać te słówka raz i się ich porządnie nauczyć. 

Sądzę jednak, że dla osób, które nie lubią nauki słówek jako takiej lub nie mają zbyt wiele czasu na ślęczenie nad słówkami, może to być świetny sposób na naukę. W końcu lepiej nauczyć się 220 słów w trzy tygodnie niż wcale!!

Czy ktoś z Was słyszał o tej metodzie i miał przyjemność z niej skorzystać?
Projekt WYZWANIE JĘZYKOWE

Projekt WYZWANIE JĘZYKOWE

Jutro mam zamiar zapisać się na egzamin DELF B2! Na sesję czerwcową. 12.06 - to dzień próby!

To już za 52 dni (nawet nie mam dwóch miesięcy na przygotowania)!

Prawdę mówiąc troszkę się stresuję, bo nie chciałabym, żeby się okazało, że nie jestem w stanie ogarnąć przepaści pomiędzy B1 a B2 w parę miesięcy. Wiem, że pomiędzy tymi poziomami jest dość spora różnica, no ale... Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana!

Zainspirowałam się projektem WYZWANIE JĘZYKOWE, o którym przeczytałam po raz pierwszy na blogu http://swiatpelenjezykow.blogspot.com.es/ i postaram się wcielić go w życie przed moim egzaminem. Wydaje mi się, że to jest praktyczny sposób na naukę języka obcego.

Wyzwanie językowe polega na tym, żeby przez określoną ilość dni spędzać maksymalną ilość czasu w ciągu dnia na obcowaniu z wybranym językiem obcym poprzez kucie słówek, czytanie artykułów, książek, słuchanie reportaży, radia, nagrań, oglądanie seriali, telewizji, robienie ćwiczeń, pisanie wypracowań, rozmowy z samym sobą lub z inną osobą, myślenie w innym języku... Słowem, czego sobie człowiek nie wymyśli. Oczywiście długość wyzwania każdy określa sobie sam.

Moje wyzwanie będzie trwało do dnia mojego egzaminu DELF B2.

język francuski wyzwanie językowe
HAHA no oczywiście, że to nie ja, ale tak chcę wyglądać przez najbliższe tygodnie


Egzamin pisemny odbywa się w piątek 12 czerwca, a ustny... no własnie, jeszcze nie wiem ;) Potem się zobaczy, przewiduję wyzwanie z angielskiego, aby może napisać jakiś certyfikat z angielskiego (ale to jeszcze nie jest żadne zobowiązanie; z angielskim mam wielki problem :) ).

Moim założeniem jest pisanie na blogu posta co dwa-trzy dni z podsumowaniem procesu nauki, praktycznymi wskazówkami dotyczącymi wszelkich aspektów języka francuskiego, opisem moich problemów czy przeszkód dotyczących francuskiego. Ogólnie wszystkiego co wyjdzie "w praniu" podczas wyzwania. 

Czy ktoś z Was ma zamiar zdać DELF B2 w tej sesji egzaminacyjnej? A może B1 lub C1? Nie ma to znaczenia!
Zaplanowanie sobie wyzwania językowego na pewno pomoże w osiągnięciu lepszego wyniku na egzaminie. A może już ktoś z Was wyzwał kiedyś siebie samego na taki pojedynek z jakimś językiem obcym? Ja jeszcze nigdy, ale teraz mam zamiar poświęcić każdego z tych 52 dni parę godzin na naukę francuskiego.

Moja NAUKA IDEALNA to byłoby:

 - ok. 45 minut dziennie SŁUCHANIA(aktywnego) francuskich nagrań, podkastów, oglądania filmów, itp
 - NAUKA SŁÓWEK ze słownika obrazkowego - intensywna! - też ok. 45 min dziennie
 - minimum 3 WYPRACOWANIA w tygodniu - do sprawdzenia przez moją lektorkę
 - przerobienie chociaż części książek do francuskiego, jakie mam w szafie :) nad szczegółowym planningiem będę musiała się zastanowić, ale ogólnie GRAMATYKA
 - praktykowanie MÓWIENIA: już dwa razy spotkałam się ze znajomą Francuzką, która jest na Erasmusie w mieście gdzie mieszkam, ona chce się nauczyć hiszpańskiego (z którym ja nie mam najmniejszego problemu), więc tak sobie obydwie rozmawiamy, pół godzinki po hiszpańsku i pół po francusku, oprócz tego oczywiście na lekcjach z moją lektorką
 - no właśnie, lekcje z lektorką - z dwóch godzin w tygodniu zwiększę częstotliwość do trzech lub CZTERECH!
 - czy jeszcze czegoś mi brakuje?

Zapraszam wszystkich do podjęcia wyzwania razem ze mną! Niezależnie od tego, czy macie zamiar podjąć się napisania jakiegoś egzaminu, czy zrobić to (tylko i AŻ!) dla własnej satysfakcji!

Zobaczymy jak  mi wyjdzie, proszę o trzymanie kciuków!
POSTANOWIENIA NOWOROCZNE - NAUKA FRANCUSKIEGO

POSTANOWIENIA NOWOROCZNE - NAUKA FRANCUSKIEGO

Nie, nie pomyliły mi się miesiące, wiem, że jest już prawie kwiecień :) Ale często zadaję sobie pytanie: dlaczego postanowienia noworoczne cieszą się taką popularnością?

Zastanawiałam się nad tym zjawiskiem i oczywiście sama często wpadam w jego pułapkę. Nowy Rok. Nowa czysta kartka. Nowe wyzwania. Nowe plany. Nowe oczekiwania. Tak.

Może chodzi o to, żeby coś zacząć - od początku, bez widma poniesionych już na jakimś polu porażek, czuć się lepiej i być pełnym entuzjazmu (czy jak niektórzy nazywają "słomianego zapału" - co jest często moją przypadłością, ale ją akceptuję i cieszę się, że w przypadku francuskiego to jest prawdziwy entuzjazm i że mi nie przechodzi).

Ja staram się dawać sobie moje postanowienia "noworoczne" co miesiąc, co tydzień, codziennie. Jeśli widzę, że coś nie działa, szybko to koryguję i nie muszę czekać do najbliższego stycznia, żeby to poprawić!

nauka francuskiego postanowienia noworoczne


Przykład: postanowiłam, że zdam Delf B2 w czerwcu i że będę się uczyć X godzin dziennie/tygodniowo (w baardzo entuzjastycznym wpisie TU). Niestety mój plan nie wyszedł tak, jak zakładałam. Ilość godzin, jaką spędziłam na nauce jest mniej więcej równa połowie tego, co sobie zaplanowałam.
I co robię? Przede wszystkim nie załamuję się, bo to nie jest moje postanowienie na cały rok, a jedynie na kilka najbliższych miesięcy. Zawsze może zostać poddane modyfikacji. Wiem też, że nie wychodzi mi słuchanie podcastów z francuskiego podczas robienia sobie makijażu / mycia podłogi / gotowania, bo po prostu jakoś do mnie nie trafia, rozpraszam się, a potem zdaję sobie sprawę, że nie zrozumiałam połowy nagrania, bo.. go nie słuchałam. Nie uważam też tego za porażkę ani nie zniechęcam się. Porażką by było, gdybym w ogóle się niczego nie uczyła.

Zmieniam więc najszybciej jak mogę sposób nauki. Jako typ ucznia, nazwałabym się "kujonem", niestraszne mi godziny spędzone na nauce słówek z zeszytu. Tak właśnie to co wszyscy teraz nazywają przeszłością jeśli chodzi o naukę języków, w moim przypadku działa. Więc porzucam podcasty, zamieniam je na nagrania wizualne z youtuba, rozmawiam sama ze sobą, kuję moje słówka czy odmiany i obkładam się podręcznikami! Najważniejsze jest szybkie działanie w sytuacji, gdy jakiś plan nauki nie działa i nie poddawanie się. Jeśli nie jednym sposobem, to drugim. Albo czwartym lub dziesiątym. Nie ma wymówek!

Czasami oczywiście mam też gorszy nastrój czy też po prostu odzywa się lenistwo. Moim sposobem na to jest przygotowywanie co tydzień kartki z planem nauki na najbliższych 5-7 dni. Przeczytać to, nauczyć się tego, posłuchać tego i obejrzeć to. Czy zawsze wszystko realizuję? Oczywiście, że nie! Ale wiem, że gdybym nie robiła sobie moich karteczek "wyrzutów", jak ja je nazywam, to uczyłabym się o wiele mniej. Karteczkę zostawiam zawsze na widoku, żebym mogła łatwo spojrzeć, kiedy mam wolniejszą chwilę (i z założenia niezaplanowaną na naukę francuskiego) :)

Zapraszam do przygotowywania sobie postanowień nie tylko na nowy rok, ale też na nowy miesiąc i na nowy tydzień! Może to będzie właśnie TEN sposób na naukę?

Rekomendacja kanału na Youtubie

Rekomendacja kanału na Youtubie

Uwaga, uprzedzam, to będzie bezpłatna, niesponsorowana reklama ;) kanału na Youtubie, jaki znalazłam przez przypadek na blogu Justyny O Francji, Francuzach i języku francuskim w zakładce "Ciekawe linki".

Chodzi mianowicie o kanał Home Language (LINK YOUTUBE) (LINK STRONA INTERNTOWA) przemiłej pani Patricii, w której zakochałam się od pierwszego wejrzenia, jej nagrania przeważnie trwają od 5 do 10 minut, a po francusku mówi tak, że człowiek jest w stanie uwierzyć, że jednak rozumie ten język (jak mówi, to rozdziela wyrazy) i że jest możliwe, że kiedyś będzie mówić tak jak ona.

kanał na youtube francuski słuchanie nauka francuskiego


Tematyka nagrań jest językowa, porusza różne zagadnienia, słownictwo, wyrażenia (na przykład potrzebne do rozmowy telefonicznej lub do powiedzenia komuś, żeby się zamknął, hihi),wymowa... Jeszcze nie obejrzałam wszystkich filmików, ale niewiele mi już brakuje. Polecam osobom uczącym się, mniej więcej na moim poziomie, czyli około B1. Sądzę, że dla B2 też da radę, ale wyższe poziomy już mogą się troszkę zanudzić ;) Może ktoś z mocnym A2 też da radę, zresztą - najważniejsze to się osłuchać! Polecam nawet bardzo bardzo początkującym!! :)

Macie też takie "miłości od pierwszego wejrzenia"? Ja przyznaję, że jestem dość "specjalna" i często jest tak, że nagrania nie podobają mi się z głupich powodów: bo za mało oświetlenia przed kamerą (biedni ci ludzie co w domu nagrywają, bo nie mają gdzie indziej, a mi się nie podoba... :(  ), bo ktoś ma za niski albo za wysoki głos, itp, jakaś taka jestem wybredna... I na pewno odrzuciłam wiele wartościowych materiałów edukacyjnych z takich beznadziejnych powodów, no ale co zrobię, najważniejsze to akceptować siebie i swoje przywary :)
WYMOWA FRANCUSKIEGO

WYMOWA FRANCUSKIEGO

Zdaję sobie sprawę, że wstyd przed mówieniem w języku obcym może być spowodowany tym, że nie mamy "obcykanej" wymowy. 

Mój sposób na to, aby czuć się pewniej mówiąc po francusku jest następujący. Każdego dnia czytam NA GŁOS jakiś artykuł z dowolnej strony internetowej, oczywiście francuskiej.
A czasami mówię coś do lustra. Coś, co sama wymyślę :) 

Korzyści: 

- Poprawiam zdolność czytania na głos - zawsze znajdę jakieś słówko, przy którym muszę się zatrzymać!

- Przyzwyczajam się do tego, że z moich ust wydobywa się dźwięk w innym języku! Uważam, że to jest niezwykle ważne, żeby nie czuć się dziwnie, nieswojo, w sytuacji prawdziwego kontaktu językowego. Szczególnie na początkowym etapie nauki i jeśli nie mamy zbyt wielkiego kontaktu z Francuzami, tak jak ja - mam dwie godziny zajęć w tygodniu z moją panią lektorką. Resztę czasu muszę sobie radzić sama :)

- Istnieje wiele konstrukcji, wyrazów i zdań które się powtarzają, dzięki temu zostają mi potem w głowie, czasami nawet jestem w stanie użyć ich podczas rozmowy!

wymowa po francusku, jak poprawić wymowę


- Rozumiem artykuły, które czytam (chyba nigdy nie zdarzyło mi się nie zrozumieć przynajmniej przekazu, procentowo rozumiem dużą część tekstu, może nawet 80 %, bo język jest bardzo podobny do hiszpańskiego, nie przeszkadza mi w tym nawet czytanie na głos), więc dowiaduję się czegoś nowego o Francji, zwyczajach, problemach społecznych, itp. No i zawsze mogę wybrać temat, na jaki mam danego dnia ochotę - wybór jest nieograniczony!

Najczęściej, trochę z lenistwa, wchodzę na stronę http://www.lemonde.fr/ i wybieram sobie coś z aktualności, ale przecież są miliony innych stron, na których można poszperać!

MOJE PIOSENKI po francusku + nauka

MOJE PIOSENKI po francusku + nauka

Oto piosenki, jakie "przerobiłam" z tłumaczeniem słówek i zagadnień gramatycznych (kliknij na tytuł, aby przejść do piosenki na YouTubie)

Chanson et paroles de la recette du cake d'amour (PEAU D'ANE, Jacques Demy)


Indila - S.O.S


Je l'aime a mourir

dwie wersje: oryginalna, jak sądzę (Francis Cabrel):


I ta, którą ja wolę, bo przekazuje więcej emocji, a poza tym uwielbiam Shakirę :)


Wersja Shak jest najpierw po hiszpańsku, a druga część jest po francusku. W wersji Francis Cabrel jest więcej zwrotek. Co do wykonania, ja już się wypowiedziałam co do moich preferencji, ale opinie są podzielone.

nauka francuskiego za pomocą piosenek


Oprócz tego wysłuchałam 30 minut różnych audycji (typu radio i video), z radością stwierdzam, że moja zdolność rozumienia francuskiego mówionego się zwiększa z dnia na dzień!

A moja lektorka od francuskiego sprawdziła zdania, które stworzyłam, ze wszystkich trybów warunkowych, okazało się, że owszem, popełniłam kilka błędów, ale same conditionnale zrozumiałam poprawnie :) 

Dzisiaj dzień ćwiczeń. Mam zamiar robić ćwiczenia gramatyczne z mojej super  książki (opis TUTAJ), aż do znudzenia, aż do momentu, w którym powiem: NIEEEE, NIE MOGĘ WIĘCEEEEJ!!! :))) Książkę zakupiłam w październiku, jednak do tej pory nie zrobiłam zbyt wielu ćwiczeń, ośmielam się nawet stwierdzić, że od kiedy zapisałam się na egzamin, czyli mniej niż tydzień temu, zrobiłam w niej więcej ćwiczeń niż od października... Wniosek może i trochę smutny, ale w taki też sposób potwierdza się moje postanowienie, miesiąca intensywnej nauki, że nie ma co postanawiać sobie (oczywiście mówię o moim przypadku, może inni są bardziej zdyscyplinowani), że "za cztery miesiące zdam egzamin i w tym czasie będę się uczyć regularnie", tylko lepiej (oczywiście nadal mówię o mnie samej) porwać się na takie małe szaleństwo, zapłacić te 120 euro (ech, tak, B1 tyle kosztuje w Hiszpanii, wydaje mi się, że w Polsce jest trochę tańszy, ale nawet nie patrzyłam, żeby się nie denerwować i nie przeliczać, jeśli ktoś wie ile kosztuje teraz, to niech da znaka...), zobowiązać się przed samą sobą i publicznie (na blogu) do nauki i potem realizować, być zmotywowaną, troszkę zestresowaną, ale się uczyć. No i koniec końców, zdam czy nie, to w ciągu tego miesiąca moja znajomość francuskiego... hohoho, podniesie się niesamowicie!

Życzę miłego dnia, pozdrawiam!!
Nauka nauka nauka... SPOSÓB NA ZDANIA WARUNKOWE

Nauka nauka nauka... SPOSÓB NA ZDANIA WARUNKOWE

No więc tak, wczoraj przerobiłam:

Conditionnel 1 (łatwizna...)

Conditionnel 2 (noo, już muszę myśleć :))

Conditionnel 3 (ufh, jeszcze gorzej, bo musiałam powtórzyć plus-que-parfait i nauczyć się conditionnel passé... no cóż, nowości cały czas. Całe szczęście nie wydaje mi się to bardzo trudne, może dzięki hiszpańskiemu... Sądzę, że to kwestia wprawy i robienia ćwiczeń... do upadłego)

Plus-que-parfait

Conditionnel passé

 - dodatkowo - powtórzenie passé composé - używanie czasowników posiłkowych, mam nadzieję, że kiedyś się nauczę płynnie używać tego czasu, bez zastanawiania się co, gdzie kiedy i jak :) i wtedy na pewno będzie mi łatwiej używać conditionnel passé.


Do tego dzisiaj zrobię ćwiczenia gramatyczne z każdego zagadnienia - całe szczęście kupiłam sobie książkę z ćwiczeniami!! 

Do każdego zagadnienia gramatycznego napisałam też po kilka (między 5 a 10) przykładów zdań. Dzisiaj przychodzi moja pani lektorka i poproszę ją o sprawdzenie poprawności. Ja sądzę, że jest ok, ale...to jest FRANCUSKI. Jeśli wydaje Ci się, że jest okej, to daj zdania komuś do sprawdzenia :)

Niestety, zauważyłam, że na wielu stronach, wydawałoby się solidnych, z gramatyką francuską, są błędy i to takie, że nawet ja jestem w stanie je wychwycić. Dlatego staram się korzystać jedynie z zaufanych stron lub podręczników. 

Teraz zabieram się za nadrobienie piosenek, których nie słuchałam przez 3 ostatnie dni. Skorzystam z propozycji, jakie mi zostały zamieszczone w komentarzach przy wpisie, w którym prosiłam o muzykę, bardzo dziękuję! 

Nauka, nauka, nauka, ćwiczenia, gramatyka, nauka, zdania, przykłady, piosenki :)

sposoby na naukę francuskiego conditionnel


PS. Skorzystam trochę z mojego sposobu nauki zdań warunkowych, jaki przyjęłam do nauki w hiszpańskim: Do każdego conditionnela zrobiłam sobie "zdanie klucz", które dokładnie wiem co oznacza i jakich form czasowników należy używać. Zdań tych uczę się na pamięć, co powoduje, że nawet jeśli mi się zapomni, jaka forma powinna wystąpić w zdaniu warunkowym, przypominam sobie "moje" zdanie i już wiem jak powinno wyglądać poprawne zdanie. Od nauczenia się na pamięć 4 czy 5 zdań jeszcze nikomu się nic nie stało, a przydaje się w chwilach stresu lub niepewności. POLECAM :)
Najtrudniej jest... zasiąść do nauki!!

Najtrudniej jest... zasiąść do nauki!!

Muszę się przyznać, że odkryłam (i to już chyba dość dawno, bo pewnie w podstawówce..), że najgorszym momentem w nauce jest dla mnie moment jej rozpoczęcia. Gdy już zasiądę przy biurku, stole czy gdzie się tam akurat ulokuję, to jestem zadowolona, w wirze sprawdzania słów w słowniku, czytania tekstów, nawet robię ćwiczenia, które mi się wydają nieziemsko nudne... z zapałem.

Wiem jednak, że zanim to nastąpi, to miną jakieś dwie godziny, kiedy będę robić inne rzeczy, z myślą: "Taaak, zaraz się za to zabiorę", rozpoczęciu nauki nie sprzyja także fakt, że mój chłopak jest Hiszpanem i ma, delikatnie mówiąc, inne zasady spędzania czasu. Chcę przez to powiedzieć, że na przykład on woli najpierw obejrzeć telewizję, a potem zabrać się za naukę, taki styl. Ja kiedyś miałam trochę więcej samozaparcia i rygoru, ale teraz gdy mieszkamy razem, i tak obydwoje, przytuleni na kanapie i patrząc się w telewizor (ja nawet bez wyrzutów sumienia, bo oglądam bardzo mało tv), oczywiście naukę odkładam na później.. :) Mój chłopak uczy się aktywnie 3 języków: polskiego (początki, ja go uczę), francuskiego (ma powyżej B2) i rosyjskiego (chodzi już od dwóch czy trzech lat na zajęcia! Mówi, że bardzo mu to pomaga w nauce polskiego). Trochę go podziwiam, bo przecież oprócz tego jeszcze pracuje, ma mnie i musi o mnie dbać i spędzać ze mną czas :) no i jakieś swoje rzeczy, wyjść z kolegami, czy coś, a ja robię o połowę mniej rzeczy niż on, a i tak brakuje mi czasu i nie zawsze mogę znaleźć tę godzinę czy dwie na naukę francuskiego, a moja prokrastynacja już po prostu przechodzi wszelkie granice... nie od dzisiaj wiadomo, że ten, kto ma więcej rzeczy na głowie, lepiej organizuje sobie czas.

jak zacząć naukę francuskiego, najtrudniej jest zacząć naukę


Dlatego postanowienie na ten tydzień (zaczynam od tygodnia, żeby było łatwiej): nie"marudzić" dłużej niż 15 minut przed rozpoczęciem nauki francuskiego. Jeśli TEN moment na pochylenie się nad książkami nadejdzie, zabrać się za to jak najszybciej!

Czy Wy macie jakieś skuteczne sposoby na szybkie i sprawne rozpoczęcie nauki?
PROPOZYCJE PODCASTÓW

PROPOZYCJE PODCASTÓW

Dzisiaj, z racji bardzo małej ilości czasu, jaką dysponuję, podeprę się trochę uprzejmością czytelników bloga, którzy, a raczej które, czytelniczki, podesłały mi następujące linki do podcastów i do bloga po francusku:

http://www.franceculture.fr/podcasts

onethinginafrenchday.podbean.com

http://www.thefrenchpodcast.com/advanced.php


Bardzo dziękuję za propozycje!!

Jak będę miała troszkę więcej czasu, to sama poszukam czegoś do słuchania, póki co rozpoczęłam mój kurs online po francusku, o którymi pisałam wczoraj i posłuchałam pierwszego nagrania. Mówi to bardzo starszy pan, co może sprawiać wrażenie trudniejszego zrozumienia tekstu, ale w sumie można zrozumieć większość, o ile nie używa specjalistycznych słów, których też tam nie brakuje.

podcasty po francusku


Jeśli macie jakieś jeszcze obczajone fajne strony i warte zobaczenia... Byłabym wdzięczna za ich podanie. A także jeśli prowadzicie blogi związane z nauką języka francuskiego lub ogólnie motywacją do nauki języków, zróbcie w tym miejscu swoją reklamę! Obiecuję, że niebawem zrobię na moim blogu rubrykę blogów, na które zaglądam, nauczę się obsługiwać Google + i te wszystkie bajery. Ale to jak będę miała wolną chwilkę...
DARMOWY KURS ONLINE PO FRANCUSKU

DARMOWY KURS ONLINE PO FRANCUSKU

Dzisiaj mój nowy pomysł na słuchanie francuskiego: zapisanie się na kurs MOOC (massive open online course) na platformie internetowej COURSERA.ORG.

Pod linkiem 


znajduje się lista kursów, z których niektóre są po francusku (lub mogą być w innym języku, ale mieć francuskie napisy, tak więc może być trochę mylące), tematyka jest różna i większość jest zdecydowanie techniczna, niestety (jak dla mnie, bo ja techniczna nie jestem, dla mnie nawet prowadzenie bloga to takie małe wyzwanie).

Sprawa z kursami Coursery, jeśli ktoś nie miał do czynienia, wygląda następująco: 
 - na kurs można się zapisać bezpłatnie
 - można go zrobić, skończyć, nie skończyć, co kto woli
 - nie ma kar ani finansowych ani w postaci ograniczenia / zamknięcia konta na platformie, jeśli ktoś zapisze się na kurs ale go potem nie skończy lub nawet nie zacznie, nic się nie dzieje.
A więc: NIC SIĘ NIE TRACI ANI NIE RYZYKUJE!

Ja wymyśliłam, że zapiszę się na kurs pod tytułem: L'avenir de la decision


który rozpoczyna się 20 października, jest organizowany przez ESSEC Business School (opis szkoły znajduje się TUTAJ, link do Wikipedii Simple English, który moim zdaniem najlepiej oddaje charakter szkoły bez zbędnych opisów, listy profesorów, lokalizacji itp). Kurs trwa 6 tygodni, obłożenie nauką to pomiędzy 3 a 5 godzin nauki na tydzień, ja mam zamiar jedynie słuchać wykładów. Być może, jeśli się zainteresuję, przeczytam także jakiś materiał pisany, ale nie sądzę, nie taki jest mój cel. Zrobiłam kilka innych kursów ze strony Coursera (po angielsku), zazwyczaj wszystko jest świetnie zorganizowane, jeśli ktoś ma ochotę, może zdawać egzaminy (co tydzień, co dwa lub na końcu kursu), a na niektórych kursach, za dodatkową opłatą i pod warunkiem weryfikacji tożsamości, nawet otrzymać certyfikat zaliczenia kursu.

kurs online po francusku bezpłatny


Moim celem jest słuchanie języka. Mam taki problem, że zazwyczaj brakuje mi jakichś dłuższych nagrań mówionych po francusku, nie mam na myśli wiadomości z internetu, które trwają 3 minuty, tylko żebym mogła sobie puścić jakiś podcast trwający na przykład 15 minut lub więcej i w tym czasie wytrzeć kurz lub poleżeć na kanapie :) Macie może jakieś strony internetowe, na których można znaleźć jakieś nagrania do słuchanie i żeby były własnie dłuższe?
PLAN DNIA

PLAN DNIA

Zwykle, jeśli mogę, piszę notkę na bloga dzień wcześniej i wybieram opcję publikacji następnego dnia, bardzo wcześnie rano, tak jak napisałam kiedyś, ok 7 rano, 7 z kawałkiem.

Zaczęłam myśleć dzięki temu, dlaczego ja się nie budzę o takiej godzinie? Mój styl życia jest dość elastyczny, dlatego mogę sobie spokojnie pozwolić na pobudkę o godzinie 8 rano. Mój chłopak wychodzi do pracy, ja, dość powoli, jem śniadanie, organizuję dzień, przeglądam facebooka i wiadomości... Potem muszę ruszyć co prawda w wir codziennych aktywności, ale:

Co by było gdybym wstawała każdego dnia odrobinkę WCZEŚNIEJ, powiedzmy każdego dnia o 5 minut wcześniej, dochodząc tak do godziny 7 na przykład?
Co bym zrobiła z tak wygospodarowanym DODATKOWYM czasem?
Czy myśląc sobie: hm, pozbawiłam się godziny snu - spędziłabym ten czas na facebooku lub innych stronach internetowych?
A co, gdybym budziła się tak wcześniej z moim chłopakiem i gdyby zechciał uczestniczyć w moim eksperymencie i uczył się polskiego każdego dnia rano? (do tej pory średni czas pomiędzy jego pobudką a wyjściem z domu wynosi 15 minut, a czas na naukę polskiego próbuje wygospodarować wieczorem, ale to albo ktoś do nas zadzwoni żeby pójść na piwo/kawę, albo jest coś fajnego w telewizji, albo jest zmęczony...)
Na co bym wykorzystała moją DODATKOWĄ godzinę dziennie?

plan nauki francuskiego, skąd wziąć czas na naukę francuskiego


Nazywam to jako dodatkową godzinę dziennie - wiem, że muszę spać określoną liczbę godzin i tak nagle nie przestanę potrzebować snu, ale... jeśli w ten sposób by mi się udało "zamienić" jedną godzinę wieczorną, która dla mnie nie jest zbyt produktywna, na jedną godzinę poranną, która, i wiem o tym, może być bardzo produktywna, ale nie jest z powodu mojego LENIUSZKOWANIA, to może EFEKTY byłyby warte tego leżenia rano w łóżku?

Hm, i tutaj przychodzi mi do głowy kontrapytanie: A czy można się uczyć leżąc rano w łóżku ze swoim chłopakiem? Jakoś ten mój leniuszek wewnętrzny jeszcze się opiera. Ale postaram się go wygonić!!
Tematy w podręcznikach do nauki języków obcych

Tematy w podręcznikach do nauki języków obcych

Hmm, dzisiaj na taki temat, że czasami tematy w podręcznikach do nauki języków wydają mi się być dość NUDNE. Przy nauce każdego języka trzeba przejść przez podobne sprawy: przywitanie. Narodowości. Czas wolny. Szkoła / uniwersytet. Praca: email, rozmowa telefoniczna, szukanie pracy, cv. Restauracja. Hotel. Lekarz. Awaria. Problem. Stacja kolejowa i kupowanie biletów. Tak trochę wymieniam z głowy i nie po kolei :)

A także tematy, które wydają mi się najbardziej nudne na świecie: pytanie o drogę i pisanie listu formalnego. Nie wiem dlaczego, ale nie potrafię się cieszyć nauką tych tematów w żadnym języku i kiedy tylko widzę, że następny rozdział będzie im poświęcony, to robię kwaśną minę. WIEM!!! Też muszę się tego nauczyć i umieć zapytać jak dojść tu i tu albo napisać reklamację czy podanie o przyjęcie na studia. ALE... :) 

Zamieszkałam w Hiszpanii i nie umiałam dobrzej wyjaśnić jak dojść do jakiegoś miejsca. Trochę łamanym językiem tak (ogólnie mówiłam już po hiszpańsku bez problemu, ale ten temat...), ale żeby to było poprawne, to nie jestem przekonana. Już po kilku miesiącach od zamieszkania w Hiszpanii zauważyłam wielką poprawę w moich umiejętnościach w tej dziedzinie - umiałam powiedzieć, na podstawie tego, co wcześniej słyszałam przy wielu okazjach, jak dość do danego miejsca. Samo się nauczyło. 

Mój wniosek jest następujący: jeśli jakiś temat wydaje Ci się być nudny, nie do przejścia, nie do zapamiętania, no po prostu nie rusza Cię i nie wchodzi łatwo do głowy - nie ma co się nim katować (i mówię to ja - Olga, która uwielbia kuć słówka!). Trzeba go przerobić, owszem, przynajmniej na tyle, żeby umieć zrozumieć tekst mówiony lub pisany, ale jeśli od pierwszego momentu nie wchodzi do głowy - szkoda życia na kucie na siłę (i mówię to ja - Olga, która uwielbia kuć słówka!). Ja zostawiam na potem, to znaczy na jakąś inną okazję, kiedy to będę mogła się nauczyć tematu bez męczarni. Bo dla mnie nauka języka to przede wszystkim PRZYJEMNOŚĆ!

teamty w podręcznikach do nauki języków obcych, tematy do nauki francuskiego, list formalny po francusku


Inaczej ma się sprawa pisania listu formalnego, jeśli chcę podejść do egzaminu. W takim przypadku, kiedy istnieje spore prawdopodobieństwo, że taki temat się pojawi i będę musiała się z czymś takim zmierzyć, uczę się kilku zwrotów potrzebnych do napisania takiego listu. Dosłownie: przywitanie, pożegnanie i ze dwie formułki typu: zwracam się do Państwa z... Piszę do Państwa w następującej sprawie. I gotowe! Mogę już pisać wszystkie listy świata na podstawie moich czterech zwrotów. A gdy zamieszkam we Francji lub będę miała pracę związaną z językiem francuskim, nauczę się, przez "obycie" wszystkich koniecznych zwrotów z zakresu moich "znienawidzonych" tematów.


ZASOBY INTERNETOWE (You Tube)

ZASOBY INTERNETOWE (You Tube)

Witam!

Parę dni temu anonimowa komentatorka bloga podsunęła mi ideę korzystania z zasobów znalezionych na portalu Youtube. A prawda! - pomyślałam sobie :) Kiedyś korzystałam i to sporo, z tej strony w celach naukowych (no dobra. Nie tylko w celach naukowych), ale ostatnio, muszę przyznać, że wcale. Korzystam co prawda z nagrań jakie mam na płycie CD, więc słucham czegoś, czasami zerknę na jakiś fragment filmu po francusku, staram się osłuchiwać z językiem regularnie, ale faktycznie, o bogactwie YOUTUBE zapomniałam.

Wróciłam więc zaraz do tego i jako pierwszą rzeczy wysłuchałam podcast użytkownika FRANCAIS AUTHENTIQUE, aby zobaczyć pełen profil z nagraniami użytkownika kliknij TUTAJ i muszę przyznać, że bardzo go lubię słuchać.

Wysłuchałam też wersji czytanej MAŁEGO KSIĘCIA - na youtubie jest naprawdę dużo wersji! Oczywiście nie zrozumiałam wszystkiego, ale napisy i wcześniejsza znajomość tekstu znacznie ułatwiają sprawę. Zachęcam do posłuchania!

Kolejnymi czytankami, które naprawdę lubię (i czytać i słuchać) są, w polskim tłumaczeniu, "Przygody Mikołajka", "Mikołajek i inne chłopaki", które na youtubie najłatwiej znaleźć po haśle: "LE PETIT NICOLAS". Wyświetlają się wtedy różne rozdziały z tej książki, czytane, a także w formie filmiku rysunkowego. Jeśli chodzi o Mikołajka, to polecam także film, bodajże o tytule Le Petit Nicolas, trailer do filmu TUTAJ, film jest prześmieszny i ja najpierw go obejrzałam w wersji polskiej, a potem w oryginalnej, ponieważ dla mnie poziom był jednak za wysoki.

youtube po francusku


No ale tutaj pytanie DO WAS - jakie jeszcze materiały audio lub video, a także czytankowo-słówkowe możecie mi polecić? Z racji tego, że moja pani lektorka od francuskiego woli być w podróży w Azji przez X miesięcy niż dawać mi lekcje francuskiego, muszę zorganizować się sama z nauką, chociaż przyznaję, że mam nadzieję znaleźć szybko kolejną panią!
A GDY NIE UDA SIĘ WYPEŁNIĆ PLANU NAUKI?

A GDY NIE UDA SIĘ WYPEŁNIĆ PLANU NAUKI?

Moja opinia jest następująca:

Jeśli czegoś nie zaplanujemy, to dana rzecz nam nie wyjdzie. Dlatego może i jestem trochę fanatyczką planowania, ustalania. Jeśli plan jest dobry, to mamy o wiele większe szanse, że dojdziemy DO CELU!!

Czasami jednak, taka sytuacja, plan nie zostaje wypełniony. Zdarza się to z różnych przyczyn, czasami przyczyny są naprawdę obiektywne, na które nie mamy wpływu, ale czasami też przyczyną jesteśmy my sami, a dokładniej nasze małe LENIUSZKOWANIE i PROKRASTYNACJA, czyli zostawianie rzeczy do zrobienia "na później". Co można zrobić w obliczu zawalenia naszego planu przez takie przyczyny? Może udzielę porad, ale na moim przykładzie, to znaczy co robię ja w takich sytuacjach:

1. Jeśli braki są nieduże, możemy spróbować je NADROBIĆ. Im szybciej tym lepiej. Poświęcić trochę czasu z "innej puli", na przykład nie wyjść na kawę w sobotę po południu, tylko zasiąść nad zeszytem i książką.

plan nauki francuskiego jak zaplanować naukę francuskiego


2. Jeśli braki są spore, można pomyśleć nad PRZEDŁUŻENIEM okresu trwania naszego planu i, na przykład, zamiast skończyć przerabiać książkę 30 września, przełożyć sobie ten termin końcowy na tydzień czy dwa później. Spokojnie, taka sytuacja też się zdarza, nie ma problemu, nie wszystko zawsze wychodzi zgodnie z planem!

3. Jeśli już zupełnie zawaliliśmy plan, nie da się go nadrobić w ciągu kilku(nastu) dni, a nie możemy sobie pozwolić na przedłużenie okresu trwania planu, bo powiedzmy określonego dnia mamy egzamin, którego nie można przełożyć, nie pozostaje nam nic innego niż PRZEROBIĆ PLAN w taki sposób, aby do danego terminu przerobić cały materiał. Owszem, to niesie ze sobą konieczność spędzenia większej ilości czasu dziennie/tygodniowo na nauce, ale nie oddala od nas wizji wypełnienia planu w satysfakcjonujący nas sposób, nauczenia się danego materiału.


Post ten powstał zainspirowany moim 1-dniowym opóźnieniem w nauce z książki, którą opisałam TUTAJ, ponieważ wczoraj zapomniałam o szkoleniu (tak, moja wina i moje roztrzepanie), które miałam zaplanowane już jakiś czas temu, a na dodatek musiałam dojechać na nie na drugi koniec miasta. Ale wcale się tym nie martwię, bo fakt, że nie wypełniłam jednego dnia pracy, nie oznacza, że cały plan się zawalił. Ja zastosuję rozwiązanie numer 1, to znaczy szybkie nadrobienie braków, dzisiaj muszę przerobić "jedynie" 6 lekcji zamiast 3, mam nadzieję, że starczy mi na to czasu. 


Pozdrawiam i czym prędzej wracam do nauki!
Copyright © 2016 Francuski - nauka do B1, B2 .... , Blogger